Jezus
środa, 6 września 2017
wtorek, 5 września 2017
Jest przecież co roku
I zawsze jakże inne
Przy
Maryjnym Sanktuarium
W
Twojej Miejscowości
W Oborach
W Oborach
Także
nie odchodzi
I
Mój Rodzinny Krąg
I
Mój Dziecinny Krąg
I
Matko Boża Szkaplerzna
Matko
Boża Bolesna
W tym Moim Miejscu
W tym Szczególnym Miejscu
W Miejscowości Obory
W tym Moim Miejscu
W tym Szczególnym Miejscu
W Miejscowości Obory
Jakże
zawsze
Pełne Łaski
Pełne Łaski
Jakże
zawsze
Pełne Troski
Pełne Troski
Twoje
Święte Dłonie
Pełne Troski
Także o Nasz
Cały Świat
A więc też
I o Mnie
Także o Nasz
Cały Świat
A więc też
I o Mnie
Że
tylko modlę się
I
w ciszy modlitwy
Wołam
do Ciebie
O
Świecie Mój
O
Świecie Mój
Ty
tym pełnym
Latem
Moim
Ty
zawsze
We
mnie
Trwaj
Odleciały
bociany
I
wszystkie kwiatki
Na mojej łące
Na mojej łące
Każdy
odpoczywa
Po
swoim
Pięć
Minut
Ale
jakże są dumne te
I
jakże rade z tego
Dostojeństwa
Z
tego zaszczytu
Bo
przecież razem
Z
Latem
Nie
przeminą
Wraz
ze mną tworzą
Tego
Lata jakże
Tę
moją szczególną
Jakże
bogatą historię
I zawsze jakże Dziewczęcą
Na mojej głowie
Koronę
I zawsze jakże Dziewczęcą
Na mojej głowie
Koronę
A
jakże pamiętam
Matko
Boża Szkaplerzna
Matko
Boża Bolesna
Jakże
pamiętam
Gdy
jako Dziewczynka
Na
Boże Ciało
Sypałam
Tobie
Na
Chwałę i Cześć
Płatki
z kwiatuszków
Pod
Czcigodne Święte
Stopy
Twoje
Aż
po Świątynię
Po
wszystkie Figury Święte
Także
te w Dębie
I
w Lipie wyrzeźbione
Które
Tobie na chwałę
Ofiarował
mój Brat
Na
całej Twojej
Pielgrzymkowej
Drodze
Aż
Do Świątyni wprost
Aż
Do Domu wprost
A
Moje Lato
Także i w tym roku
Także i w tym roku
Nie
odchodzi
Bo
przecież w Moim Lecie
Wciąż
jakże pełna lata
I
w tym roku
Tu
nad Polami
Wisi
Moje Słońce
Cudowne
Ogromne
Dorodne
Buchające
gorącem bardziej
Niż
z pieca tylko co
Widoczne
wszędzie
Wprawdzie
świeci
Dla wszystkich
Dla wszystkich
Ale
jest jednak
Nigdy
niepodzielne
I
jest też
Jakże
bardzo
Jakże
bardzo
I
Moje
Jedno
Jedyne
Najdroższe
I
nigdy przez nikogo
Niezastąpione
Potęgi
Blasku Mojego Słońca
To
ja jestem
Ta
Biedronka
Na
mojej łące
Na
mojej drodze
Która
czasami
Zawiła i prosta
Zawiła i prosta
Ale
i ta prostota
I
ta zawiłość
I
ta cała droga
I
zawsze ta sama
Jakże
zawsze
Moja
I
tylko
Moja
Że
moje myśli
I
moje serce
Że
moja stopa
I
moja dłoń
I
może jeszcze
Czasami
coś więcej
Ale
o tym cicho
I
cicho sza
I
rozpowie wszędzie
Natychmiast
i w lot
Ale
czymże byłby
I
Ten Mój Świat
Bez
tych tajemnic
I
bez dyskretnie
Strzeżonej
dyskrecji
To
są te skarby
Te
moje sekrety
Każdego
mojego dnia
I
z każdym rokiem
Mam
ich coraz więcej
I
choć moje lata
Przemijają
mi Szybciej
Niż
modne
Zwiewne
Strojne
barwne sukienki
To
Moje Lato
Jest
jednak
Nieprzemijające
Albowiem
również i w tym roku
Jakże
mocno we mnie
Trwa
trwa i trwa
Po
moje każde
I
po mój wszystek
Na
tym świecie
Czas
A
Moje Lato
Także
i w tym roku

Wraz
z latem
Nie
odchodzi
Bo
przecież
W
Moim Lecie
Wciąż
jakże
Pełna Lata
I w Pełni Lata
Mojego Lata
W Moim Lecie
Jakże Mocno
Mocno
Trwam
Ilustracje
Ilustracje
Irena Zdrojewska
Stanisław J. Zieliński
Tekst
Stanisław
J. Zieliński
6.09.2017
R
poniedziałek, 4 września 2017
I
tak pędzimy
Z
jednej Manifestacji
Na
kolejną Manifestację
Bo każda ważna
I na miarę
Wydarzenia
I tym ważniejsza
Im więcej pochłonęła Ofiar
Bo każda ważna
I na miarę
Wydarzenia
I tym ważniejsza
Im więcej pochłonęła Ofiar
To
Rocznica Sierpnia
To
Rocznica
Stanu Wojennego
Stanu Wojennego
Z
każdą datą
Kolejne
Ofiary
I
niezliczone
Groby
Bohaterów
Tych
co bardziej lub mniej
Sensownie
Zginęli
W
zetknięciu z barbarzyńcą
Licząc
na Prawo Międzynarodowe
Licząc
na Konwencję
Licząc
na Sprawiedliwość
I
jeszcze fotki
Z
tym czy tamtym
VIP-em
Bo
każdy ważny
Ostoja
Patriotyzmu
I
może uśmiech
Bardziej
wylewny
Polsko
Polsko
Czy
Tobie potrzeba dzisiaj
Li tylko
Li tylko
Takich
patriotów
I
takich bohaterów
A
może jednak
To
co najważniejsze
To
jednak już kolejny rok
Przechodzi jednak
OBOK
na Placu Boju
OBOK
na Placu Boju
Zamiast
bohaterów
Jest li tylko
Etykieta
Papierek Lakmusowy
Który
to wszystko
I
tak przecież zabarwi
Na
narodowo
Jeszcze
na fejsbuku
Kilkadziesiąt
laików
I
potem w gronie
Przy
piwie lub kawie
Jakaż
mocna licytacja
Kto
przebił wszystkich
I
czyje na wierzchu
Ale
to przecież
Dziwnie Gorliwi Patrioci
To wcale nie twarda
Rzeczywistość
Ale li tylko
Jakiś teatrzyk
I nawet
Nie
To wcale nie twarda
Rzeczywistość
Ale li tylko
Jakiś teatrzyk
I nawet
Nie
Teatr
A może
Ta Najprawdziwsza
Nasza Polska
Narodowa Scena
To mimo czytanego w Całym Kraju
Najpierw "Pana Tadeusza"
A teraz mimo
Czytanego "Wesela"
To jednak
Nasza Polska
Narodowa Scena
Ciągle czeka
Czeka
na Aktora
Naszych Obecnych
Polskich Czasów
Na tego Aktora
Naszych Obecnych
Polskich Czasów
Na tego Aktora
Tego
co
W Kontuszu
W Kontuszu
A
nie
Na Klowna
Na Klowna
Który
na golasa
Biega po deskach teatru
Biega po deskach teatru
Bo
akurat taka moda
Przybyła do Ciebie Polsko
Gdzieś z Zachodu
Przybyła do Ciebie Polsko
Gdzieś z Zachodu
Iluż
jednak patrzy
Na
tę błazenadę
Która
wobec Ciebie
Wobec
Ciebie
Polsko
To mimo Wszystko
Mimo tego
To mimo Wszystko
Mimo tego
I
krzyku i szumu
Jakże
daleko
Jakże
daleko
Jest
jednak Ciągle
Li
tylko gdzieś
Obok
Oto
minęła
1050
Rocznica
Chrztu Polski
Chrztu Polski
Minął
także
Rok
Bożego Miłosierdzia
A
mimo to
Ani
Sejm
Ani
Senat
A
tym bardziej
Całe
Zgromadzenie Narodowe
Nie
przemówiło
Jednym Silnym
Solidarnym Głosem
Który byłby Wolą
Całego Narodu
Solidarnym Głosem
Który byłby Wolą
Całego Narodu
W
Stronę Boga
A tak przecież
Uczynili Węgrzy
I tak przecież
W swojej Stolicy
W Wilnie
Uczyniła
Litwa
A tak przecież
Uczynili Węgrzy
I tak przecież
W swojej Stolicy
W Wilnie
Uczyniła
Litwa
A w Polsce
Gdzie Wiary
Zawsze pełne usta
Z tą ogromną Petycją
Gdzie Wiary
Zawsze pełne usta
Z tą ogromną Petycją
I
Modlitwą i Prośbą
I Determinacją
Przecież
Naród na to czekał
By
w Twoje Czcigodne Dłonie
Nasz
Czcigodny Jezusie Chrystusie
By
w Twoje Czcigodne
Miłosierne Dłonie
Miłosierne Dłonie
Ofiarować
Tron Polski
W Polsce
Takiego aktu
Jak ongiś Królewskie
Śluby Lwowskie
I Jasnogórskie
Ciągle nie ma
W Polsce
Takiego aktu
Jak ongiś Królewskie
Śluby Lwowskie
I Jasnogórskie
Ciągle nie ma
Tylko
pokątnie
Każdy
na swój sposób
Jedni
półgłosem
A
inni po cichu
I
gdzieś po dalekich drogach
Preambuła
do Boga
Do
Konstytucji
Też
ciągle przed nami
Gdzieś
chyba
Coraz Większymi
Coraz Większymi
Zakolami
Kolejny
rok
Krąży w kółko
I
wciąż daleko
I
poza Głową Orła
I
poza Koroną
Królewski
Krzyżyk
Wieńczący Koronę
Za czasów Pierwszego
Króla Piastów
Bolesława Chrobrego
Wieńczący Koronę
Za czasów Pierwszego
Króla Piastów
Bolesława Chrobrego
Bo
wszystko takie
Nieparlamentarne
Bo co by na to
Powiedziała Bruksela
Bo co by na to
Powiedziała
Zagranica
Polska sięga
Po swoją pełną
Tożsamość
Po swoją pełną
Samodzielność
Po swoją pełną
Niepodległość
W Imię Boga
W Imię Jezusa Chrystusa
Króla Polski
Sięga po to Wszystko
W tejże Europie
Gdzie ignorant
I islamski bandyta Terrorysta
Ma stokroć więcej Do powiedzenia
Niż po katolicku
I po chrześcijańsku
Wierzący w Bogu
Stary Mieszkaniec
Kontynentu któremu na imię
Jeszcze
Europa
Bo co by na to
Powiedziała Bruksela
Bo co by na to
Powiedziała
Zagranica
Polska sięga
Po swoją pełną Tożsamość
Po swoją pełną
Samodzielność
Po swoją pełną
Niepodległość
W Imię Boga
W Imię Jezusa Chrystusa
Króla Polski
Sięga po to Wszystko
W tejże Europie
Gdzie ignorant
I islamski bandyta Terrorysta
Ma stokroć więcej Do powiedzenia
Niż po katolicku
I po chrześcijańsku
Wierzący w Bogu
Stary Mieszkaniec
Kontynentu któremu na imię
Jeszcze
Europa
I mimo że to co Katolickie
To tak bardzo i Polskie
I takie Królewskie
I zarazem takie Boże
I takie Boskie
I takie Uniwersalne
To dla tej garstki innych
Jakże
bardzo niepolskie
Bo
i niepolskie
Jest
przecież ich serce
Bo
przecież jakże
Niepolskie
Jest
ich
Sumienie
Pomimo
tak
Wysokich Stołków
W
Polsce
Jakże
pragnący
By
więcej
Berlina
I Moskwy
Berlina
I Moskwy
By
znowu
Na
długie
Lata całe
Lata całe
Było
w Warszawie
Obywatele
świata
I
światowi patrioci
Za każdym razem
Gdy Naród Polski
Gdy tylko
Poderwie się do lotu
Próbujący zagarnąć
Li tylko dla Siebie
To wszystko
Co Nasze Katolickie
Co Narodowe
Co Niepodważalne
To ten Fundament
Wprost z Dekalogu
I wprost
Z Ewangelii
We wszystkich czasach
Stanowiący Polskę
I stanowiący
Ład Europejski
Za każdym razem
Gdy Naród Polski
Gdy tylko
Poderwie się do lotu
Próbujący zagarnąć
Li tylko dla Siebie
To wszystko
Co Nasze KatolickieCo Narodowe
Co Niepodważalne
To ten Fundament
Wprost z Dekalogu
I wprost
Z Ewangelii
We wszystkich czasach
Stanowiący Polskę
I stanowiący
Ład Europejski
Zawsze lansowali
Aby tylko przeciw
Jak nie Jakobińska Francja
To Bolszewicka Rosja
To Tysiącletnia Rzesza
Budowana
Na setkach hektarów
Ciągnących się Grobów
Bo przecież zawsze
Jak nie Jakobińska Francja
To Bolszewicka Rosja
To Tysiącletnia Rzesza
Budowana
Na setkach hektarów
Ciągnących się Grobów
Bo przecież zawsze
Nie
ma nic ważniejszego
Nawet ważniejszego od Boga
Niż Ich Mamona
Nawet ważniejszego od Boga
Niż Ich Mamona
Mamona
I tylko Ich
Ma być ten Geszeft
I zawsze udany
Ma być
Ma być ten Geszeft
I zawsze udany
Ma być
Ilustracje
Archiwum Internetowe
Stanisław J. Zieliński
Tekst
Stanisław
J. Zieliński
4.09.2017
R
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























































