Jezus

Jezus

piątek, 3 kwietnia 2015

Przyszedłeś tak nagle...Nasz Czcigodny Swięty Ojcze Swięty


Przyszedłeś tak nagle
Nasz Czcigodny Swięty Ojcze Swięty
Że Swiat był zdumiony...
... 
Nikt jeszcze nie widział
Tej Pielgrzymki 
Zmian
Że będą padały
Kurtyny
Systemy
I wszystkie granice
Zostaną 
Otwarte
Granice bloków

Systemów
I Państw
 
I mocą Wiary
Poruszysz 
Sumienia 
Człowieka

Sumienie 
Ludzi i Rodzin
Narodów 
I Państw

Że waśnie i spory
Wreszcie precz pójdą
I na skinienie
Twojej Najświętszej
Dłoni Papieskiej
Szybciej niż tsunami
I w Polsce
I w tylu 
Zniewolonych Państwach
Nagle jakże niespodzianie
Zerwie się 
Potężny  Solidarny
Wiatr 
Który jednym mocniejszym Podmuchem 
Wymiecie to wszystko

I bożki zerwie
I złote cielce
I nagle 
Otwartym
Gościńcem
Po całym świecie
Przejdzie się cicho
Jakże dostojnie

Nasz Polski
Swięty
Solidarny
Czas


Jakże mocno 
Nasz Czcigodny Swięty Ojcze Swięty
Jakże mocno wpisany

W Słowa Ewangelii
Swym
Totus Tuus

Choć w całym świecie
Po tylu wojnach
Taki ogromny
I smutek
I żal
Ale codziennie
Jakże uparty
Jakże stanowczy
Wlewałeś Wiarę Swiętą
W te popękane naczynia
Popękane naczynia
Na wszystkich kontynentach
Aż Wiara wypełniała
Wszystkie
Puste
Miejsca
Uzyskując 
Pełny
Harmonijny
Stan

I nam Mówiłeś
By Płynąć 
Na Głębię
Płynąć odważnie
Pod prąd
I pod wiatr
Żeby mieć w sobie
To nasze Polskie
To Niezawodne
Bezwzględne
Westerplatte
I w Wierze 
Wierząc
Codziennie
Gorliwie
Westerplatte
Trwać

I jakże często 
Upominałeś
I całą Polskę
I Europę
I cały świat
Wolności nigdy
Nie ma raz na zawsze
Wolność
To stała troska
I Ludzi
I Rodzin
Narodów i Państw

I tak wspominam
Każde Twoje Słowo
Każde Twoje Słowo
Słowo Fundament

Quo Vadis Domine

Quo Vadis 
Domine


Słowo 
Fundament
I szansa szans
To przecież 
Mocny 
Fundamentalny
Kamień Węgielny
Li tylko na nim
Codziennie budować 
A tak powinien robić
Każdy Człowiek

Każda Rodzina
I Każdy Naród
I Każde z Państw

Szatan utracił
Pazury i silę
I na Zachodzie
I na Wschodzie 
Padł
I Wolność
Wolność
Z jakąż dumą 
Szła i szła
Przez cały Twój Wielki
Swięty 
Pontyfikat

Wprowadzając
 Swiat cały
W Nowe Tysiąclecie
I otwierając 
Swięte Drzwi Kościoła
Na całe pasmo
Zupełnie nowych
Wieków
Szeroko
Na oścież
Na  Cały Swiat

I na całą złożoność
Losów Człowieka
I na Jego Misję
Na Boga i Ewangelię 
By Miłością Trwać
By Wiarą Trwać
By Pokojem 
Trwać
A zamiast wojen
To Jedni Drugich
Brzemiona 
Noście
Bezwzględnie
Ofiarnie
W każdy Czas

Całym czystym 
Sumieniem
I Sercem 
Przez całe nowe
Nowe
Tysiąc 
Lat
W symbiozie z Bogiem
Panem Dziejów
Panem Wieków
W symbiozie 
Z Bogurodzicą
Dziewicą
Bogiem Slawieną 
Maryją
I z Królem Miłosierdzia
Jezusem Chrystusem
Który całą swoją Golgotą
Z sideł szatańskich 
Wyrwał 
Rodzaj Ludzki
I cały świat

I upomniałeś się
O to wszystko
A przede wszystkim
O Swięty Krzyż 
Że ma mieć zawsze
Publiczne  miejsce
Bo kto zawstydzony
Bogiem przed światem 
Kto swoje sumienie 
Zostawia przed drzwiami Parlamentu
Przed drzwiami urzędu
To człowiek widmo
Człowiek pustostan
I człowiek nikt 

I to co Czarne
Mówiłeś że  Czarne

I to co Białe
Mówiłeś że 
Białe

I jakże proste
Były wszystkie  drogi
I prostowały się
Sprawy zawiłe
Niejednokrotnie
Zawiłe 
Przez wieki





Zmienił się jakże
Nasz Polski 
Krajobraz
Zmieniła się
I Europa
I cały świat
Jakże nam wszystkim
Ktoś mocno
Przypomniał
Że w świecie trzeba
Koniecznie trzeba
Sumieniem 

Trwać
Sumieniem 
Być
A to Sumienie
To przecież
Głos
Boga

I tylu demonom
Jakże to nie w smak
 
Więc znowu budzą się
Jeden po drugim
Ze stanu letargu
Jakże zdumione
Że tak już na tym świecie
Posprzątane
I tak niewiele już mają
Szans


 

Przyszedłeś tak nagle
Nasz Czcigodny
Swięty Ojcze Swięty
I choć 
Twój Kalendarz
Zamknął Ziemski Czas
To jednak dalej
Dalej z Nami 
Jesteś
I Twój Pontyfikat
Niebiański już

Dalej przecież
Trwa

I tego trwania
Trwania w Wierze
Jakże dalej
Dalej
Uczysz

Uczysz 
Nas



 Stanisław J. Zieliński   

2 - 4 Kwietnia Anno Domini 2015