Jezus

Jezus

środa, 11 stycznia 2017

I Twój Mirunia
Odszedł Tak Daleko


Laudatio
Ku Serdecznej Pamięci
Mirosława Franciszka Godlewskiego
Który Odszedł do Pana
w Dniu 4 Stycznia 
Anno Domini 2017
A Najbliższym 
Krystynie 
Uli i Kindze 
Oraz Potomstwu
Obecnym także
 Na FC
Wyrazy Współczucia 
Pokrzepienia i Nadziei
I Twój Mirunia 
Odszedł tak Daleko
Że Dalej
Niż Pole Widzenia
Twoich Oczu
Lecz nie dalej jednak niż
Pole Widzenia Twojego Serca
Odszedł tuż po
Przełamaniu się Opłatkiem
Tuż Po Pasterce
Która ze śpiewaniem Kolęd
Była w Domu
Odszedł po Pierwszym

I Drugim Dniu
Świąt Bożego Narodzenia
I zaraz po Sylwestrze
I Po Pierwszym
I Drugim
I Trzecim Dniu
Nowego Roku
Anno Domini 2017
Który według życzeń
Ze wszystkich stron
Także i ode mnie

Miał być Powrotem 
Do zdrowia
Miał być 
Rokiem Szczęśliwym

A stał się już 
Na Samym Progu
Rokiem Odejścia Twojego Mirunia
Na Tamtą Stronę Czasu
I nic już nie będzie
Tak jak było
I Twój Mirunia

Nie jest już
Taki sam
I Ty Krystynko
Jego Połowo Świata
I Ty Córuś Ulo
I Ty Córuś Kingo
I Wy Następni Następnych
Tylko co Wchodzący
Każdy do swojego Losu
Wnukowie
Każde z Was
Jakże wiele ma w sobie
Z Nestora Mirosława

Choć  Mirunia
Zostawił przy Tobie Krystynko
I przy Was
I Swoje Dłonie
I Swoje Wszystkie Myśli
I Swoje Serce

Ale mimo to
Musiał już Odejść
Gdzie czekali na Niego
Ci Wszyscy Najbliżsi
Którzy przed Nim
Wcześniej Odeszli
Czekali już tyle lat
Na to Świąteczne
Jakże wyczekiwane
Spotkanie
Którzy już zapewne wielokrotnie
Mówili samemu Bogu
Czekamy i czekamy
Na Niego
Już tyle tyle lat

I teraz 
Ty po Tej
On po Tamtej Stronie

I te Dwa Serca
Tak bardzo
Przez tyle dni
Sprawdzone tu 
Na Ziemi

Znów jakże mocno
Połączą te 
Dwa Światy
Bardziej niż Kiedykolwiek
I już tak
Będą obok siebie

Ale jakże dalej
Stanowiły jedno

I choć szanse
Były jeszcze spore
By tego uniknąć
By to przesunąć
O rok o dwa
A może nawet 
I o dłużej
To Jednak Dokonało Się To
Co Jednak Nieuniknione
Bezwzględne
Niezawodne
Boże

I lekarz 
Nie zachował się
Jak trzeba
I zawiódł 
Szpital miejscowy 
Szpital w Łomży
I choć wyniki
Nie były najgorsze
To jednak stało się
Co jeszcze jeszcze i jeszcze
Mogło przecież  nie stać się

Człowiek nigdy 
Nie godzi się
Na Takie Rozstanie
Choć tak często 
Mówi sobie
Że to jest przecież
Twoja Wola Boże
Ale jakże często
By mogła się Dokonać
Owa Boża Wola
Bóg jest Zmuszony
Albo podstępnie Wziąć
Albo 
Z całą mocą
Po prostu Wyrwać
Wyrwać

Czemu zawsze Towarzyszy
Nam ziemski płacz
I ból
I żal
I ten sprzeciw

Że znowu nie w porę
I znowu za wcześnie


Zanim 
Nie Ukoi Tego Wszystkiego
Zbawienny Czas
Niezawodny
Boży Lekarz

A mimo to
W żaden ziemski
Ani ludzki sposób
Te Boże decyzje
I tak nie są do zrozumienia


Może uda się
Na to wszystko odpowiedzieć
Dopiero u kresu
Swojego Losu
Gdy będzie dane
Inaczej na to wszystko spojrzeć
I inaczej nasze
Wszystkie sprawy zobaczyć

Może dopiero wtedy
Będzie możliwe Zrozumieć
Że jednak i tym razem
Miał bezwzględną rację
Nasz Wszechpotężny
Miłosierny Bóg

Który jest
I Stwórcą
I Zbawcą
I Królem
I Panem

I Twój Mirunia
Odszedł Tak Daleko
Że dalej niż
Pole Widzenia
Twoich Oczu
Lecz nie dalej jednak Niż
Pole Widzenia
Twojego Serca
Że tylko
Mimo Wszystko
Wypada dopowiedzieć
To Sakramentalne Słowo
Amen
ILustracje
Z Rodzinnego Albumu
Krystyny Godlewskiej
Archiwum 
Internetowe
Stanisław J. Zieliński
Tekst
Stanisław J. Zieliński

11.01.2017