Jezus

Jezus

niedziela, 5 marca 2017

Aż het do ramion Twojego Krzyża

Autorska Seria Poetycka

Chrystusowi Uczniowie



Tym wszystkim

Którzy sprawy ludzkie

Traktują 
tak bardzo serio,

Że aż Bożymi się stają

Tym wszystkim
 Którzy Sprawy Boskie


Traktują z szacunkiem

Z Pasją

Że Wiara jest Wiarą

Bóg

Jest Jedynym Bogiem

Człowiek

Niezastąpionym Człowiekiem

A Ludzkość jest coraz bliżej

Najprawdziwszej Rodziny Ludzkiej

W Wielki Piątek 9.04.2004r




Het

Do ramion


Twojego

Krzyża...




I tyle ludzi było dokoła

Wszyscy patrzyli

Na Ciebie z bliska

I ci co mogli

To ci milczeli

A Ciebie Panie

A Ciebie Panie

Tylko broniła

Śmiertelna

Cisza



A tłum nacierał

A tłum falował

Aż het

Do ramion

Twojego Krzyża

Masa bezwolna

Masa bezwiedna

Złorzeczył Tobie

Twe Święte Imię

Diablo

Przeklinał







I choć na świecie

Jest tyle miejsca

Że mogłeś objąć

Swą Ziemię Całą

To tyle miejsca

Co na Golgocie

I tego miejsca

Ci

Żałowano



Bo mogłeś myśleć

Bo mogłeś pragnąć

Bo mogłeś mówić

Słowami Ojca

Miał słuchać Annasz

Miał słuchać Kajfasz

Miał słuchać Piłat

Miał słuchać Herod

Jaka jest jedna

Jedyna Droga



A tu z nich każdy

Miał swoją drogę

Za żołd swój strażnik

Słuchał rozkazu

Od kogo rozkaz

I czemu służy

Prywatnie myśleć

Któż się odważył



Piłat więc tylko umywał ręce

By od Twej sprawy

Mieć dłonie czyste

A Annasz

Kajfasz

Dreptali w miejscu

Tłumacząc wszystko

Zawile

Mgliście



Bo przecież każdy

Strzegł swej Bożnicy

I przecież nigdy

Jak ten świat światem


Będzie pilnował

Swego Ołtarza

I tego miejsca

Miejsca w swym życiu

By tu jedynym

Wciąż być

Kapłanem



A Ty mówiłeś

Że w imię Ojca

I nikt tu nie jest tylko dla siebie

Życie to miłość

Służebna Służba

Im więcej oddasz

Tym wierniej

Biegnie



Więc jak tu kapłan

Mógł stać się sługą

Gdy stanowisko i dostojeństwo

I takie miejsce

W hierarchii władzy

Więc to porzucić

Tak nagle

Wszystko



Tylko dlatego

Że Chrystus jakiś

Ponoć Syn Boży

Ponoć Bóg -Człowiek

Był poprzewracał

Stoły w bożnicy

I chce postawić

Wszystko

Na głowie

W imię wierności


Swemu Bogu Ojcu

W imię

Jego jedynego

Serca






Tu przecież prawo

Rzymskie

Żydowskie

Wiesz kto jest kapłan

Kto cesarz

Kto Piłat

No i ta władza

Annasz i Kajfasz

Mędrcy Syjonu

Od progu życia

Do progu życia

A tłum

To przecież masa bezwolna


A tłum

To przecież masa bezwiedna

Gdy brak mu Wiary

Gdy brak mu Ducha

Jak kiwniesz palcem

Jak tupniesz nogą

Tak ci zatańczy

Tak

Będzie słuchał



Tłum był więc wołał

By Cię osądzić

A przecież był to

Sąd bez obrońcy

I było prawo

Lecz nie dla Ciebie

Bo zapadł wyrok

Wyrok mafijny

Boga Człowieka

Boga Człowieka

Na oczach tłumu

Krwawo

Wykończyć



I błogosławił

Morderstwo Herod

I błogosławił Piłat
I kapłan

Każdy przekonan

Że swoją cząstkę

Wnosi do dzieła

Wnosi do dzieła

Swojego

Świata



I dziś tłum wiernie

Słucha swych mędrców

Słucha jak w tamtych

Odległych wiekach

Obcym oddaje Kraj

Ziemię

Firmę

I czeka

I wiernie czeka

Bo mędrcy mówią

Że już niebawem

Że już niebawem

Będzie

Czas

W Polsce

Złotego Cielca


 
Ilustracje
Archiwum Internetowe
Stanisław J. Zieliński 
Tekst
Gdańsk 9.04.2004
Na blogu : 5.03.2017 R