Jezus

Jezus

sobota, 19 listopada 2016

Pozostań z nami Królu Nasz na wieki

Pozostań z nami
Królu Nasz 
Na wieki

Przez lata cierpień
Przez lata klęsk
Przez lata zniewag
I lata niewoli
Których już tyle
Jest w Naszej Historii
Wreszcie stajemy
U stóp Twojego Tronu

Jakże gorliwie
Solidarnie prosząc
Naszą całą Ojczyznę

Tronem swoim obejmij
I już tak na wieki
W ojczyźnie naszej
Jako Pan całej Ziemi

I Całego Nieba
Na zawsze pozostań
Jako Nasz
Niezawodny Król
Król Bożego Miłosierdzia

I w Każdym Polskim Sercu
Trwa ta rewolucja
Że aż odgłosy
Niosą się codziennie
Niosą prosto z Polski
Prosto z Łagiewnik
Hen na cały Świat
Oto trwa w Polsce
Remont niesłychany

Trwa remont sumień
Uczciwy
Solidny
Bezwzględny

Trwa remont dusz
Bo każdy bowiem
Kto mieni się Polakiem
Polakiem Katolikiem
Przywraca w swoim sercu
Boży Ład


I n ie ma jutro
Nie ma że pojutrze
Nie ma że troszeczkę
Tak na aby aby
Trochę na pokaz
A trochę naprawdę
Jest Jezus Chrystus
Wszystkim
Ponad wszystko
I wobec siebie
I przed całym światem

I czeka Głębia

Że tylko wypływać
I w każdym domu
Drzwi są już otwarte

I to co było ciemne
Na oścież odkryte
I jeszcze chwila
A też stanie w Prawdzie

To wszystko co Naród
Czuje całym Sercem
Gęsta Mgła sama
Unosi się do góry
Ujrzymy wszystko
Co jest z Polskim Wrakiem
Tu -154
I to co dzieje się
Z Całym Smoleńskiem

Wyzwoleni w Prawdzie
W tym Pragnieniu Pragnień
Uparci w dążeniu
Wprost z samego serca
W Duchu Dekalogu
W Duchu Ewangelii
Składamy to wszystko
U stóp
Najświętszego Tronu
Nasz Niezawodny
Królu Miłosierdzia

Od samego Helu

Aż po same Tatry
Skąd rzut kamieniem
Już do Łagiewnik
I do Wadowic
Skąd Święty Ojciec  Święty Jan Paweł II
Łakomym okiem
Zerkał na kremówki
Idą orszaki
I idą Procesje
I idą Pielgrzymki
Wszystkie do Ciebie
Nasz Niezawodny
Królu Miłosierny
Który za Tron Swój
Dla całego Świata
Jakże serdecznie

Obierasz całą Polskę
Skąd na cały świat
Niesie się Twoje
Prorocze Przesłanie
Ze swym tronem w Polsce
Sam Jezus Chrystus
Król Miłosierdzia
Obejmuje Świat Cały
W swoje wieczyste
Święte Włodarzenie

Trwa ewakuacja

Jakże zatłoczony
Ów szlak jedyny
Szeroki i prosty
Od wieków zasiedziałe

Od wieków kołujące
Widząc że wreszcie
Nie ma dla nich lądu
Z ogromną goryczą
Opuszczają Polskę

I na nic mrzonki
Na Polskie Lasy
Na Polską Ziemię
Na Polskie Kamienice

I jakże sobie
Mocno plują w brodę
Że wreszcie muszą
Ruszać w taką drogę

Bo to co dziś w Polsce
Nie ogarną myślą
Żeby dokonać
Remontu sumień
Wraz z całym sumieniem
Mus wyrzucić wszystko
I jakże to wszystko
Wyjawić przed światem
Że całe życie
Było jednym kantem

Trwa remont dusz
Bo każdy bowiem
Kto mieni się Polakiem
Polakiem Katolikiem
Przywraca w swoim sercu
Boży Ład
Na zawsze






Ilustracje:
Alicja Kondraciuk
Archiwum Internetowe
Tekst:
Stanisław J. Zieliński, 
20.11.2016 R