Jezus

Jezus

czwartek, 11 maja 2017

Cały Świat czeka na powrót Księżniczki Juleńki Gajzler


Cały  Świat

Czeka

Na  powrót

Księżniczki

Juleńki  Gajzler
I Dariusza Zdrojewskiego


Moja Przewodniczka po miejscowości Obory
 Irenka Zdrojewska , po zatrzymaniu się 
przy Grobie swojego Męża Dariusza, już mimo woli spogląda w stronę Mogiły Juleńki Gajzler, serdecznie wzdychając: - Odeszła tak młodo, młodziutko, jako dziewczynka...Ma tu swój Ogródek, zabawki pluszaki...Siedzą na ławeczce....Czekają....A  Rodzicie Jej robili wszystko, by Ją uratować....Były nawet organizowane biegi dla ratowania jej i nazwane Jej Imieniem...   Choroba była silniejsza....  Zostali pokonani  -podobnie jak ja...Mój Dariusz umierał na moich rękach....I choć od tych Wydarzeń coraz dalej - zawsze wszystko jest świeże -jakby to działo tylko co wczoraj... 

A Misiaczki tutaj

Codziennie czekają

Siedzą na ławeczce

I liczą dni

I tylko w jedno

Miejsce spoglądając

A ich królewna nic Tylko

Śpi

Śpi

I śpi



I patrzy Zajączek

I Misiek patrzy

I patrzy Kurka

I Piesek

I Lew

I tak dni mijają

Tygodnie mijają

Mijają lata

A tutaj wszystko

W tym samym Miejscu

Mogiła do mogiły

Jakże podobna

I świat ten już taki

Taki ogromny

A wszystko jeden

Jeden długi

Sen



I kto tędy przejdzie

To westchnie tylko

Matko Boża Bolesna

W Sanktuarium
W miejscowości
Obory

Jakże dobrze wiesz

Przez lata wszystko

Robili

Rodzicie

Aby Córeczce Juleńce

Julii Gajzler

Żeby móc przerwać 
Ten Długi Sen
A to już mijają
Prawie trzy lata  


A na ławeczce

I Misiek i Kurka

Siedzi Zajączek

I Piesek 
I Kotek

I Lew

Czekają w milczeniu

Czekają cierpliwie

I jakże wierzą

Wierzą głęboko

Że jednak jeszcze

Będzie taki dzień

Że wszystko będzie

Będzie tak jak było


I tyle krzyku 
I wrzawy

Aż het po każdy

Po każdy najdalszy

Oborski brzeg



I pełna Ciebie była

Cała Dolina

I cała Łąka

Cała Łąka Kwiatków

A wszystkie przecież

Jakże były Twoje

I zawsze wiodły Ciebie
Do domu wprost

Na  sam próg



Zajączek pyta się

Pyta Misia

Rozmawia 
Ze słońcem

Ze swoim cieniem

I w głębi duszy

Swojej malutkiej

Zajączkowej duszy

Wspomina swoją Księżniczkę

Wspomina jakże

Serdecznie



A Kurka tylko

Łapką w piasku Grzebie

Uważnie ogląda

Każde ziarenko

I sama w piasku

Szuka odpowiedzi

Kiedy Księżniczka


Nagle Do nich

Wyjdzie



I Piesek noskiem

Dokoła węszy

I nasłuchuje

Dyskretnie

Uważnie

Może choć jakiś

Głosik

Albo chociaż echo

By chociaż wiedzieć


Kiedy do nich

Przyjdzie



Lecz tylko 
Niebo

Pogodne 
Nad głową

I krzyże jeden 
Przy drugim

I jedne skromne 
Drewniane

Inne bardziej Okazałe

Że marmur

Że granit

Że kamień

By żadne burze

I żadne wichry 
Nie ruszyły ich

By były trwałe

Silne

Mocne



I jakby tutaj była

Inna prawda

Już tak zostanie

Na zawsze

Na wieki

Ale cały Pluszowy Świat

Miś Piesek Kurka

I Lew i Małpka

Jakby tu znały

Całkiem inną Prawdę

Wierzą że do nich

Księżniczka Juleńka wróci

I to już niebawem

Bo pomiędzy nimi

Nawet już na Nią

Czeka

Wolne

Miejsce

Jeśli jest wolne

I jeśli czeka

To przecież jakże

Może być inaczej


Ilustracje
Archiwum Internetowe

Archiwum Pluszaków
Stanisław  J. Zieliński


 
Tekst
Stanisław J. Zieliński
11.05.2017 R