Jezus

Jezus

niedziela, 15 maja 2016

By choć na chwilę sięgnąć marzeń swych

By móc choć na chwilę
Sięgnąć marzeń swych...
...
I móc otworzyć
To Swoje Okno
I jak najdalej
Ponad Ziemię się wzbić
I wysokością
By wreszcie móc
Dorównać
Obłokom

Dosyć krążenia
Ponad głową mi
Dumnie i pysznie
Wreszcie jest szansa
Ze wszystkich szans
Ja Was Obłoczki
Prześcignę

Bo takie skrzydła
Wspaniałe mam
Że tylko lecieć
I mam przy sobie
Przyjazny Wiatr
Przyjazny mi
Całym sercem

Och gdyby było
Wiadomym mi
Gdzie Jesteś
I w którym Niebie
Byłabym zaraz
Od razu
Jeszcze dziś
Na Twoim Niedzielnym
Niebiańskim Obiedzie

Lecz tylko Przestrzeń
Ogromna dal
I w dole gdzieś daleko
Ziemia
I ile dni trzeba
I ile lat
I w tym Ogromie
I Ty i Ja
To przecież nawet
Nawet nie Iskierka
Ale jeżeli Rozstanie już
Ile lat trzeba
By móc znów się spotkać
Lecz to Twój 
Boże
Sekret Największy
I tego nie wie
Nie wie nikt i nikt

Bo cały Sekret
Wszechmogący Boże

Od tylu wieków
Jest tylko 
U Ciebie

Lecz Ty i Ja
Ta Kropla Życia jest
Oba Paciorki
W Różańcu Pokoleń
I choć do Siebie
Już zawezwał Cię Pan
To Nikt i Nic
Nie zajmie
Twojego
Miejsca

Ale podziwiam Ciebie
Boże Mój
Boże Ogromny Na cały Ogrom Nieba
Stworzyłeś Życie
I Stworzyłeś Sen
Który jakże cudowną
Terapią
Człowieka
Och gdyby było
Wiadomym mi
Gdzie Jesteś
I w Którym Niebie
Byłabym zaraz
Od razu
I to jeszcze dziś
Na Twoim Niedzielnym

Niebiańskim Obiedzie

Stanisław J. Zieliński
15.05.2016